Choroby ciąg dalszy


Wtorek – trzeci dzień „trzydniówki”

Ostatni wpis zakończony został na nocy poniedziałek/wtorek. Był to (jak się okazało) ostatni dzień gorączki. Nocka jeszcze ciężka bo pod 40 stopni pochodziło, ale dzień już coraz lepszy. Momentem zwrotnym była popołudniowa drzemka kiedy to Maję oblały „siódme poty”. Nagle podczas spania zrobiła się mokra. Praktycznie body do wyciśnięcia. Wiedziałem już, że to koniec gorączki i tak też było. Także jeżeli spotkacie się z czymś takim to możecie być już spokojniejsi o swoją pociechę.

Nocka z temperaturą 37-37,5 stopnia i środa już idealne 36.6. Ale żeby nie było kolorowo…

Środa – to jeszcze nie koniec

Po zejściu gorączki już z wielką radością cieszymy się końcem tego niemiłego okresu. Już w planach piątek w żłobku a tutaj upiorny kaszel aż nie miło słuchać… Całą noc się bidulka męczyła.

Smalec gęsi, witamina C, nawilżanie powietrza, dużo wody.

Nie wielka różnica.

Czwartek, piątek …

Czwartek bez zmian. A więc piątek pora na wizytę u lekarza bo w weekend nikt nas nie zbada. Głównie chodziło o posłuchanie co w płucach gra bo reszty się spodziewałem…

Wszystko ok, płuca czyste -> antybiotyk PROFILAKTYCZNIE ! ! ! na 10 dni 👊💢😡

i do tego berodual (lek na astmę!) i Aerius który wg ulotki ”

Kiedy stosować Aerius?
Preparat jest wskazany do stosowania u dorosłych, młodzieży i dzieci po 1. roku życia w celu łagodzenia objawów związanych:
• z alergicznym zapaleniem błony śluzowej nosa
• z pokrzywką. „

Takiego wała…

Znajoma dla swojego 4 miesięcznego dziecka dostała syropek na kaszel od jedynego lekarza, któremu ufamy i pewnie zawsze będziemy się słuchać… (o tym syropku więcej następnym razem). Kupiliśmy go i zastosowaliśmy w sobotę.

Efekt po  jednej łyżeczce (! ! !): sobota bez kaszlu, niedziela bez kaszlu, poniedziałek bez kaszlu ! no może sporadycznie 2-3 razy.

Ponownie wygrywamy

Uznaję to za zwycięstwo w walce z głupotą lekarską. Kolejny raz na nic się zdały zalecenia lekarskie o zastosowaniu antybiotyku. Uniknęliśmy „kulki” raz jeszcze. Już nawet nie wiem który. Chyba z 8.

Taka rada dla wszystkich:

przy następnej chorobie, zastanówcie się czy antybiotyk jest rzeczywiście potrzebny. Czy nie narażasz dziecka na kolejne wyniszczenia w organizmie, na spadek jego odporności i zniszczenie jakże cennej flory bakteryjnej w małych i dopiero rozwijających się jelitach waszego dzieciaczka.

Zastanówcie się  czy lekarz ma rację. Skonsultujcie to z innym lekarzem. Antybiotyk to nie przelewki. Szczególnie u tak małego dziecka.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *