Czas – Start


Ruszamy…

Że tak powiem, do lata ma być krata. Pierwszy marca, pierwszy dzień postu, pierwszy dzień diety… Co prawda nie poniedziałek dzisiaj, ale każdy dzień jest dobrym dniem żeby wystartować. Od początku roku się zabieram za ogarnięcie się i ruszenie w końcu naprzód ale jakoś nie wychodziło. Za dużo na głowie, za dużo pracy i obowiązków. To nie wymówka i nigdy tak nie mówię ale teraz cały wolny czas skupiłem na realizacji części z zaplanowanych „projektów” na ten rok. Ruszył sklep internetowy do którego trzeba było wprowadzać produkty co jest czasochłonne. Ruszył blog, który teraz czytacie – a robiłem go sam od podstaw także tez trochę czasu zajęło. Do tej pory udało się zrealizować 2/5. Na dniach ruszy trzeci. Żeby było łatwiej, do spisu obowiązków dorzucam trening i dietę. Może tak będzie łatwiej.

Mniej czasu ?

Nie koniecznie. Po prostu będę traktował godzinny trening jako godzina pracy. Dorzucę ją do grafiku i nie będę w tym czasie zapisywał pacjentów. W ten sposób nie będzie wymówki o braku czasu. Nie rozumiem za bardzo osób, które pracują 8h dziennie i mówią, że nie mają czasu żeby zrobić trening, zakupy, ugotować sobie posiłki czy pozałatwiać jakieś pilne sprawy. Ja często jestem zajęty od 8 do 20-21 i znajdowałem czas na trening, trzymanie diety i czasami odciążenie żony w obowiązkach. Wystarczy dobra organizacja i chęci – co pokaże tutaj jak to wszystko robić. Pokaże jak się zorganizować z robieniem posiłków na cały dzień, jak rozplanować dobrze czas na trening i zabawę.

Dieta

Wpadły wczoraj ostatnie lody i inne słodycze. Koniec dobrego.

Będę co jakiś czas wrzucał rozpiski jak wygląda dieta. Co zwykle jadam i jak przyrządzam. Czasami są to posiłki na szybko, które można zrobić w 5 min czasami jak jest czas np w weekend to zrobimy coś ciekawszego.

Tutaj odeślę do zrobionych w tamtym roku krótkich filmików dla leniwych kucharzy:
Wakacyjny posiłek potreningowy 
Smacznie i pożywnie na redukcji w 3 minuty

Także Panowie pokaże wam drogę do zdrowej, dobrze prezentującej się sylwetki którą można osiągnąć wcale nie narzucając rygoru niczym kulturysta przed startami. Zachęcam do śledzenia, komentowania i zadawania pytań.

Dzisiejsza postna micha wyglądała tak :

  1. Śniadanie godz. 15:00
    płatki owsiane + serek wiejski + owoce + orzechy
  2. Drugi posiłek godz. 20:00
    makaron, tuńczyk, pieczarki, cebula, olej kokosowy
  3. Odżywka białkowa, wafle ryżowe, masło orzechowe

Z tego uzbierało się jakieś 2000 kcal. Mniej niż zamierzałem ale dzisiaj jakoś tak wyszło z czasem, ze późne śniadanie weszło i reszta dnia już się tak ułożyła.

Waga na dziś: 79 kg

Trening

Pisałem już wcześniej. Głównie bazuję na treningu siłowym. Nie lubię biegać ale nie wykluczam, że raz na pół roku mnie najdzie ochota i nie zrobię 3km 😀 Okazjonalnie pogram w piłkę, kosza czy squasha. Zrobię długi spacer lub pojadę na rowerze w teren. Raz trenuje na czczo, raz po śniadaniu. W jednym tygodniu zrobię 3 treningi, w innym 5. Wszystko jest bardzo elastyczne. Dlatego pokaże wam, że nie trzeba narzucać sobie nie wiadomo jakiego rygoru z treningiem i dietą a mimo wszystko cel można osiągnąć. Najważniejsza jest konsekwencja i realizacja założonego planu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *