Portugalia, Algarve 2017


Gdzie na wakacje ?

Portugalia nie była naszym pierwszym celem w tegoroczne wakacje. O ile ja preferuje formę odpoczynku w postaci zwiedzania, chodzenia i poznawania nowych rzeczy o tyle Łucja przychylniej patrzy na miejsca gdzie jest plaża, morze, ocean i 7 dni kompletnej wegetacji.

Poprzednia destynacja wakacyjna bardziej odpowiadała moim preferencjom – byliśmy w Londynie i na objazdówce po Szkocji. Tegoroczny wypad miał być bardziej pod Łucje. Szukaliśmy miejsca gdzie będzie gorąco pod koniec maja – bo to był dla nas najlepszy możliwy okres do wypadu.

Hiszpania – chłodno

Grecja – nie kręci mnie

Wyspy Kanaryjskie – wydawało nam się że za długa podróż dla Mai

Włochy – drogie na ostatnią chwilę

Wtem oczom ukazała mi się oferta nie do odrzucenia. Portugalia ! Zawsze mówiono mi, że to jeden z najdroższych kierunków w Europie ale również najpiękniejszych. Z powodu ceny jakoś nie było mi blisko do tych stron. Tymczasem znalazłem ofertę, obok której nie dało się przejść obojętnie.

4h lotu

7 dni wypoczynku

3000 zł (bez wyżywienia)

Biorę…. !

Faro, Portimao

Lecimy w poniedziałek rano, niestety z Warszawy. Z domu wyjechaliśmy ok 21 aby zdążyć na samolot o 5 rano. Męcząca podróż.

Po wylądowaniu w Faro czekała nas podróż autobusem do miejscowości Portimao, gdzie znajdował się nasz hotel. Autobus był już załatwiony przez biuro podróży więc nie było się o co martwić. 1h jazdy, 70km odległości, parę minut snu i jesteśmy na miejscu.

Hotel Jardim do Vau w Portimao – oceniam bardzo dobrze. Pokoje czyste, zadbane i duże. Salon z kuchnią, łazienka, sypialnia i taras. Codziennie nowe ręczniki, wymienione kosze i posprzątanie podłogi. W recepcji, jak i w całym hotelu bez problemu dogadaliśmy się po angielsku. Do tego basen odkryty przy hotelu, basen kryty w środku, restauracja i bar przy basenie. Do plaży 3 min.

Ogólnie miasteczko Portimao nie zachwyca niczym poza pięknymi plażami i klifami. Ładne, czyste, schludne miasteczko. Bez dodatkowych atrakcji. Dużym minusem było kompletne niedostosowanie chodników do rodzin z dziećmi. Strasznie wysokie krawężniki bardzo utrudniały poruszanie się z dzieckiem w wózku.

Za to plaże, klify, skały i ocean  – bajka ! Piasek czysty, bez kamieni, gałęzi i innych niepotrzebnych rzeczy, które często można spotkać u nas na plażach. No i pogoda pewna. Wieczorami jakoś tak regularnie, codziennie wzmagają się wiatry ale przez dzień na plażowanie pogoda idealna. Gorzej jak poszliśmy w miasto i po wyprawie dwu kilometrowej koszulka do wymiany.

Dwa pierwsze dni spędziliśmy na plaży i wieczornych wycieczkach wzdłuż klifów i plaż.

Lagos i Albufeira

Kolejnego dnia zdecydowaliśmy się na wycieczkę do miejscowości Lagos. Z hotelu codziennie mieliśmy w razie chęci busa, który podwoził nas do centrum Portimao. Następnie wsiedliśmy w autobus do Lagos, który nas tam zawiózł za 8 euro (4 euro na osobę). Drogi kiepskie. Miejscami było tak wąsko że ludzie wychodzący ze sklepu musieli wejść z powrotem aby autobus się zmieścił i przejechał dalej.

W Lagos odbyliśmy długi spacer w upalnej pogodzie na „koniec świata”. Za 15 euro na osobę wsiedliśmy na łódkę i pływaliśmy między klifami. Za każdym razem mówiąc ‚wow’. Ciekawe nazwy grot jak ‚garaż’, ‚tytanic’, czy ‚bazylika’ rzeczywiście odzwierciedlały to sowim wyglądem. Przejażdżka warta każdego euro 🙂

dav

dav

dav

Podróż powrotną zaliczyliśmy pociągiem, który kosztował 2 euro za osobę. z Lagos do Portimao było ok 45 min. Pociąg w przeciwieństwie do autobusu bardzo wygodny, dużo miejsca dla każdego. Bardziej nowoczesny i z klimatyzacją.

Czwartek około południowo spędziliśmy w galerii Aqua. Najlepszym miejscu w okolicy na zakupy. Jako iż mieścił się w niej Primark, niektórzy z naszej ekipy nie mogli przejść obojętnie… 🙂

Piątek i sobota opalanie z wieczornym zwiedzaniem miasteczka. W sobotę ponadto mieliśmy wybrać się do miejscowości Albufeira gdzie mieści się park wodny Zoomarine ale pomyliliśmy godziny przyjazdu autobusu i niestety się nam nie udało. Na całe szczęście bilety, które kupiliśmy nie przepadły tylko można było zmienić termin wyjazdu na kolejny dzień. Cena wycieczki 30 euro za osobę. Z pełnym dostępem do parku wodnego i wszystkich występów.

Byliśmy na pokazach delfinów, fok, ptaków i akrobatów. Ponadto wypiliśmy pyszną kawę portugalską i pokąpaliśmy się w basenie. Polecam wycieczkę w to miejsce. Spędziliśmy tam cały dzień od 9 do 17 i nie nudziliśmy się ani chwili. Dodatkowo za opłatą można indywidualnie popływać z delfinami. Jednak koszt takiej przyjemności to ok 150-200 euro także podziękowaliśmy

Tym akcentem zakończyliśmy nasze wakacje. W poniedziałek o 5 rano autobus zabrał nas spod hotelu do Faro gdzie po godzinnym opóźnieniu wylecieliśmy do Warszawy.

Idealne połączenie

Kierunek ten jak się okazało był idealnym połączeniem potrzeb żony i moich. Większość czasu spędziliśmy na plaży jednak nie można powiedzieć, że całe 7 dni leżeliśmy plackiem na plaży. Gdybyśmy wypożyczyli samochów to na pewno pojeździlibyśmy więcej. Mimo wszystko udało nam się wyrwać w inne miejsca i bez samochodu z czego oboje byliśmy zadowoleni.

Pływanie łódką między klifami – bezcenne widoki !

Bardzo polecam ten kierunek jeżeli będziecie planować kolejne wakacje. Zdecydowanie można z tego wycisnąć więcej.

dav

Krótka amatorska wideo relacja

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *