Zły rodzic ?


Najlepsze minuty w ciągu dnia ?

Zawsze mówię, piszę i uważam, że czas spędzony z córką jest bardzo cenny i wspaniały. Jednak po paru godzinach szaleństwa Mai po całym domu, gdy już jest śpiąca i marudna najlepsze co może przyjść to pora spania. Te kilka lub kilkanaście minut w ciągu dnia są zbawienne dla psychiki rodzica. Jest to moment, w którym można się odprężyć, wyciszyć i przygotować na nowe szaleństwa małego potworka. Można to wykorzystać w końcu na coś bardziej efektywnego jak zjedzenie śniadania o 13:30 albo napisanie tego posta. Wyczekuje na ten moment z niecierpliwością.

Zły rodzic ?

Czy chęć doznania chwili spokoju od dziecka robi z Ciebie czy ze mnie złego rodzica? Myślę, że nie. Oczywiście najwięcej się piszę o jakże prze wspaniałych stronach rodzicielstwa i wzniosłych chwilach sam na sam z dzieckiem. Ale są też ciemniejsze strony tego wszystkiego. Czasami jednak parę godzin bez naszej pociechy jest równie wspaniałe co pierwsze parę minut spędzania z nimi czasu zaraz po pobudce gdy jest spokojne, wyspane i szczęśliwe. Nie zawsze jest kolorowo. Jedzenie prosto z buzi, które ląduje na twojej twarzy lub ubraniu nie brzmi zachęcająco. Przebieranie i mycie bobasa po katastrofie „dwójki”gdzie całe wygląda jakby wyszło z najwspanialszej błotnej zabawy również nie powoduje u mnie i chyba u innych jakichś bardzo pozytywnych emocji. Półgodzinny płacz o 3 nad ranem nie jest najlepszym sposobem i porą na pobudkę i udany dzień.

No ale potem…

… przychodzi uśmiech na twarzy dziecka, któremu wystają dwa małe ząbki i tym razem budzi Cię o 8 przytulając się główką do twojej klatki. Automatycznie pamięć krótkotrwała zostaje wymazana. I można zaczynać kolejny dzień. Także, jak wszystko ma swoje dobre i złe strony. Od Ciebie zależy, które szczególnie zapadną w pamięć. Dla mnie jednak rodzicielstwo to coś wspaniałego. Zawsze chciałem być młodym tatą, myślałem że spotka mnie to wcześniej – tak wiem – coś nie tak z głową…

Moja rada:
– zawsze należy myśleć pozytywnie
– wspominać tylko dobre chwile
– nie wspominać złych bo wtedy zostają w naszej pamięci, lepiej je pominąć w swoich opowiadaniach wśród znajomych
– w każdej sytuacji się uśmiechać – to na prawdę pomaga. Stań przed lusterkiem rano i się uśmiechnij do siebie – dzień będzie lepszy. Jest to rada, którą usłyszałem słuchając podcast’u Michała Szafrańskiego. Sprawdza się w 100%

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *